autor to: PapaToma, kategoria: recenzja
2010
23.06

Istotą dzisiejszej recenzji będzie niesamowity, nietuzinkowy dogłębnie penetrujący kwestię zabawy w Boga film mocno pojebany. (nie będę owijał w bawełnę, więc wpis ten to jeden wielki spoiler) (…)

komentarzy (7) czytaj całość
autor to: PapaToma, kategoria: fail, recenzja
2010
23.03

Przejdę do rzeczy:

Kurwa, ale gniot. No ale jaki! Do zajebania się, współwidzów, reżysera, scenarzystę, biletera, aktorów, speca od efektów, pomysłodawcę do zajebania dwa razy, tego kto ustala cennik biletów, do zajebania, ekipa sprzątająca, operator projektora, bracia Lumière, wszyscy kurwa, co mieli coś wspólnego z tym filmem.
Ci dzięki którym powstał ten film do zajebania śmiercią męczeńską, a ci co go widzieli, albo nie byli świadomi tego co robią, to do zajebania dla ich spokoju i zasady. (…)

komentarzy (3) czytaj całość
autor to: PapaToma, kategoria: poranna kupa, recenzja
2010
2.03

Ostatnio byłem w znanym i lubianym centrum handlowym „Blue City” i odwiedziłem tamtejszy nowy lokal gastronomiczny.
Lokal nazywa się „Hudson New York Chicken„.
Jest to młodszy brat bliźniak KFC.
Moje opinie:
- obsługa git
- do każdego kurczaka sosik do wyboru (BBQ, 7 czy tam 1001 wysp, czosnkowy i jakieś jeszcze)
- zestawy bardzo podobne do KFC
- sałatki wyjebanie wyglądają (nie jadłem ale… mmm…)
- w moim zamówieniu chyba się pomylili i dali mi pół kurczaka w ramach piersi (no kupa mięcha)
- nie widziałem niestety łagodnego kuraka, ale dało rade
- pikantna panierka… czuć że to nie pułkownik, ale za tę kwotę nie będę żałował tych trzech przypraw
- cena z tego co kojarzę raczej konkurencyjna ale to do zweryfikowania (za 13,50 zł naszamałem się jak zły)
- i na koniec najważniejsze… poranna kupa
Poranna kupa była typowo a’la Colonel. No Hudsonik przetrzebił mi dupę jak gorąca lewatywa z szarego mydła. Spodziewałem się, że taka poranna kupa mnie z rana nawiedzi i właśnie taka poranna kupa pospać mi nazajutrz nie dała. No jak budzik normalnie tylko, że skuteczniejsza.
Hudsona można spokojnie zaliczyć do tego rodzaju kuchni, której wyrazistość czujesz co najmniej dwa razy.

Pozdrawiam wszystkich których dorwała kiedyś pikantna poranna kupa i zapraszam do Hudsona.

komentarzy (102) czytaj całość
autor to: PapaToma, kategoria: recenzja
2009
27.06

Ostatnio pozwoliłem sobie zaliczyć w kinie… trzy romansidła komediowe:

  • - „Duchy moich byłych”
    - „Narzeczony mimo woli”
    - „Zack i Miri kręcą porno”

(…)

komentarzy (0) czytaj całość
autor to: PapaToma, kategoria: recenzja
2009
25.06

No moi mili, byłem widziałem, opisuję poniżej.

Środa 24 czerwca 2009, rano sprawdzam dostępność biletów w moim ulubionym multipleksie… odpala sie widok sali… patrzę… i widzę zajęte miejsca układające się wg wzoru książkowej krzywej Gaussa i tak z seansem na godzinę 19:00, na 20:00 i ogólnie na kazdy seans. O 20:00 okazało się iż nie mam zapasowych planów na wieczór, a że nie miałem ochoty na remika z rodzicami, o godzinie 20:11 wszedłem na stronę kina, kliknałem rezerwacje, otwiera mi sie ten sam rozkład normalny zajętych miejsc, patrzę i nie wierzę… na samym srodku dokladnie naprzeciwko ekranu jedno puste miejsce! Kliku klik, myju myju, zakladam nachy i już jade… (…)

komentarzy (1) czytaj całość
blog postawiony na Wordpress'ie ikonki dostarczyl twotiny reszta ogarnieta przez Tomasza