autor to: PapaToma, kategoria: poranna kupa
2010
23.12

Witajcie! no powiem wam, że jestem dumny, tak z Richitera za jego komentarze, tak ze mnie za magiczne posty i tak za poranną kupę.

Poranna kupa towarzyszyła mi codziennie od ostatniego wpisu włącznie, nie dając mi przejść  obok niej obojętnie.  A ja nie walczyłem z nią, poddałem się magii jaką niesie ze sobą poranna kupa i dałem jej zawładnąć sobą. Byłem na jej każde zawołania przez te wszystkie dni. Poranna kupa chciała wyjść rano na spacer, poranna kupa była wyprowadzana. Poranna kupa nie chciała opuścić ciepłego przybytku, poranna kupa nie opuszczała. Wszystko, no normalnie wszystko co sobie życzyła ja spełniałem.

I tak oto dochodzimy do sedna sprawy. Otóż 2 dni temu, to jest 21 grudnia 2010 napisał do mnie Richi:
RICHI – 21.12.2010 22:55:46
potestuj poranną kupę
chyba jesteś na szczycie

Nie bacząc na nic odpaliłem najmniej używaną przeglądarkę zainstalowaną na mym systemie , odpaliłem, www.google.pl, wpisałem „poranna kupa”, wcisnąłem „szukaj”, a moim oczom ukazał się wynik wyszukiwania. Nie był to zwyczajny wynik. wynik ten był  zwieńczone na szczycie odsyłaczem, odsyłaczem  do mojego bloga.

Tak moi mili. TAK! Udało nam się! Razem pokonaliśmy system i spozycjonowaliśmy poranną kupę jak należy. Doprowadziliśmy do… w sumie chuj wie do czego.  Ważne, że się udało i to głównie dzięki wam.

Tutaj chciałem podziękować za wasze głosy na „Poranna Kupa Roku 2010″, to dzięki wam, dzięki głosom czytelników i wysłanym SMSom mogę cieszyć się pierwszopozycyjnym odsyłaczem do mojego bloga przy porannej kupie.

Od teraz „poranna kupa” będzie dla mnie oznaczała podwójny sukces, a wy myślę możecie czuć się tak samo.

Pozdrawiam fanów porannej kupy i życzę wam udanego ranka co rano.

Tutaj można bezpośrednio przejść do wyników wyszukiwania „poranna kupa”.

Richi, proszę o setę.

komentarzy (102) czytaj całość
autor to: PapaToma, kategoria: poranna kupa
2010
25.06

Udało się… „poranna kupa” w wyszukiwarce google znalazła się na podium.

Jest brąz!

Teraz kolej na to, aby poranna kupa zajęła szlachetne miejsce drugie i zdobyła kolejny brązowy medal (w tej kategorii przeważają brązy)

(Richi, 144 poproszę ;])

komentarzy (197) czytaj całość
autor to: PapaToma, kategoria: fail, jestem kochany, poranna kupa
2010
22.03

tej nocy też nie spałem…
tzn… nie wystarczająco
Myśli na temat tej dziewoi targają mną wieczorami, że to ja pierdole.
Nosz kurwa ;]
Najgorsze jest to, że mój współczynnik kreatywności zanikł i za dnia nie jestem w stanie pracować.
Przejebane. (…)

komentarzy (0) czytaj całość
autor to: PapaToma, kategoria: poranna kupa
2010
14.03

Jest już grubo po 15:00, a u mnie nie zawitała jeszcze poranna kupa… nie dobrze.
Ale tak to jest jak się o 1:00 je kotlecika, ziemniaczki, sałateczkę, ogólnie obiadek… to poranna kupa może się przesunąć tak z deka.
No ale co do pozycjonowania bloga.
Po wpisaniu „poranna kupa” w gogolu, pojawia się:
- w przeglądarce Opera na której jestem zalogowany do usługi g-mail na miejscu pierwszym (oznaczyłem ten wynik jako ulubiony, co wyjaśnia pierwszą pozycję)
- w przeglądarce Chrome na pierwszej pozycji (pasek statusu informuje, żem niezalogowany)
- w przeglądarce FireFox na czwartej pozycji (pasek statusu informuje, żem niezalogowany)
- w przeglądarce InternetExplorer o dziwo (przed chwilą był na czwartej) też na pierwszej pozycji (pasek statusu informuje, żem niezalogowany)
- w przeglądarce wbudowanej w Symbiana na mojej Nokii E61i na czwartej pozycji (pasek statusu informuje, żem niezalogowany)
Navigatora, Safari i innych nie instalowałem.
Dla odmiany googlowskie „narzędzia dla webmastera” informują, że pod hasłem „poranna kupa” jestem trzeci.

Nie wiem, nie znam się, nie orientuję.

Proszę was obyście sprawdzili tę kwerendę „poranna kupa„, albo po prostu wpisali „poranna kupa” w google i napisali na której pozycji w wynikach wyszukiwania pojawia się mój blodżek.

Pozdrawiam
(Richi, dwie setki proszę ;)

komentarzy (200) czytaj całość
autor to: PapaToma, kategoria: poranna kupa
2010
5.03

Dzisiejsza poranna kupa nie jest warta tego wpisu.
Poranna kupa, którą to pozwoliłem sobie dzisiaj „wykreować” nie może się w najmniejszej mierze równać z czymkolwiek co do tej pory nazywałem poranną kupą.
To byłą raczej ranna kupa, ranna niczym ptak ze złamanym skrzydłem… pikujący ptak ze złamanym skrzydłem, w ogóle nielot.
Jak tak teraz pomyśle, to dzisiejsza poranna kupa wyglądała jak ptak kiwi… hmm… bidula ten ptaszek kiwi.
Nie dość, że małe to, bezbronne, na wyginięciu, nie lata to jeszcze wygląda jak poranna kupa.
Straszna sprawa.
No.
Mam nadzieje że wpis posiada odpowiednią ilość wyrazów „poranna” oraz „kupa” tworzących zestaw „poranna kupa” i że przeliterówkowany gogol ładnie nam to zindeksuje, żeby mój blog „PapaToma blog” był numerem jeden pod hasłem „poranna kupa”.

Pozdrawiam ja i moja poranna kupa.

(a teraz czekamy aż Richiterowi wymsknie się na komentarze jego poranna kupa)

komentarzy (100) czytaj całość
blog postawiony na Wordpress'ie ikonki dostarczyl twotiny reszta ogarnieta przez Tomasza