|
Przejdę do rzeczy:
Kurwa, ale gniot. No ale jaki! Do zajebania się, współwidzów, reżysera, scenarzystę, biletera, aktorów, speca od efektów, pomysłodawcę do zajebania dwa razy, tego kto ustala cennik biletów, do zajebania, ekipa sprzątająca, operator projektora, bracia Lumière, wszyscy kurwa, co mieli coś wspólnego z tym filmem.
Ci dzięki którym powstał ten film do zajebania śmiercią męczeńską, a ci co go widzieli, albo nie byli świadomi tego co robią, to do zajebania dla ich spokoju i zasady. (…)
komentarzy (3)
czytaj całość
tej nocy też nie spałem…
tzn… nie wystarczająco
Myśli na temat tej dziewoi targają mną wieczorami, że to ja pierdole.
Nosz kurwa ;]
Najgorsze jest to, że mój współczynnik kreatywności zanikł i za dnia nie jestem w stanie pracować.
Przejebane. (…)
komentarzy (0)
czytaj całość
1. Poprzedni wpis (18:00 – x)
2. Paczka fajek w płuco (20:00 – 2:00)
3. Pościg policji plus pouczenie o jednokierunkowości jednej z ulic (0:00 – 0:20)
4. Świadectwo niedoszłego nieumyślnego zabójstwa (1:00 – 1:05)
5. Wizyta w szpitalu na Barskiej (1:20 – 2:30)
6. Ogarnięcie się przed/do snu (2:55 – 3:15)
7. Bezsenność (3:15 ~ 5:30)
8. Sen (~5:30 – 9:00)
9. Jakaś drobna kwestia zawodowa (9:10 – 10:20)
10. Jestem (10:30 – x)
i zdycham ;]
Po drodze jeszcze przewinęła się duża kawusia, z 5 Coca-Coli i relaksacyjna trasa po mieście.
Czekam aż nadejdzie poranna kupa.
komentarzy (0)
czytaj całość
Był sobie chłopiec, któremu podobała się taka jedna dziewczyna. Był nią wprost zauroczony. Nie ma sensu opisywać jak wyglądała, ot co, przeciętna istota o pięknych oczach. Bujał się wokół niej przez prawie rok, od 26 marca 2009, gdy to 20 marca 2010, dowiedział się, że ona kogoś poznała „tak z miesiąc temu”.
Chłopak był trochę zdziwiony tą sytuacją, wręcz przejęty w pewnym momencie. Zawaliło się jego uczucie, zwinęło w kłębek nerwów i rozpoczęło bliżej nieokreśloną ale podobną do łańcuchowej reakcję. Parę godzin po tej wieści nie był w stanie spokojnie przeczytać gazety na kibelku.
Podobno mu mówiła co najmniej dwa razy, żeby dał sobie spokój, nie pamiętał, może nie dosłyszał, może nie chciał słyszeć trudno powiedzieć.
Co by nie było, już tego nie ma i gościu jest wkurwiony. Rzekłbym rozwścieczony wręcz. Czuje jak mu źrenice goreją, a ręce rwą się do mordu.
Wkurwia się dodatkowo tym, że gdy (wg jego mniemania) dziewczyna dawała mu okazję żeby coś z tym zrobił, to jak to w jego stylu wydygał pierdolony ułom no…
Nic tylko takiemu dać w mordę (swoją drogą zaraz chyba mu przyjebię, to się ogarnie).
Ale!..
Nie jest tak źle ogólnie.
Największy problem będzie w tym, czym ja sobie łeb teraz zajmę…
komentarzy (2)
czytaj całość
Moi drodzy… Jest 3:40 a ja nie moge spać.
Polozylem sie do wyrka o 23:30… Godzine przecykalem kanaly, potem obejrzalem southpark na comedycentral i poszedlem w kime. Zakladam ze gdzies o 1:30.
Po 2 jebanych godzinach (szybko zlecialy swoja droga, nie liczac upoconego rowa i dygresji myslowych n-tego zaglebienia) zrobilem sie glodny. Wstalem, zagotowalem wode, zrobilem herbatke, kanapki, zjadlem, odlalem sie, postalem w oknie siorbiac ową herbatke zeby potem sie znowu jebnac. Wiedzac, ze nie zasne postanowilem odpalic moją nokie i dokonac za jej pomocą wpisu na bloga. Tak wiec, jestem i pisze.
Podkurwiony, niewyspany teraz i juz nawet niewyspany jak wstane. Mam wrazenie, ze powinienem zaczac lykac jakies prochy, albo jarac ziolo w zatrwazajacych ilosciach…
No kurwa… Teraz jeszcze ktos se pijacka pogawendke uskutecznia pod oknem…
Do za je ba nia…
p.s. Dzis byla tylko poranna kupa, a sporo jadlem przez caly dzien, wiec jutro bedzie co wspominac.
komentarzy (0)
czytaj całość
|
|