|
autor to: PapaToma, kategoria: rzucanie palenia
2009
29.04
Kurwa, moi mili. Chyba wiem o co chodzi. Nie dziwota, że lakarz w przychodni nic nie słyszał. Ja jestem zdrowy (mam tylko jakieś niedobitkowe bóle gardła spowodowane sporadycznym mocnym kaszlem), ale… do rzeczy. Zaczałem się źle czuć poszedłem do kuchni zgrać sobie herbe stanałem w oknie, popatrzyłem na kiosk za oknem i pomyślałem: „Szluga…”. autor to: PapaToma, kategoria: nieskategoryzowane
2009
29.04
Sprawa jest taka. W poprzedni poniedziałek miałem zajebisty dzień, wszystko sie układało jak należy, samopoczucie itp… mogliście przeczytać parę wpisów temu. Pod koniec owego wspaniałego dnia zajebałem swoje gardło i sie rozchorowałem. Dzięki chorobie, odechciało mi się palić (dziś będzie ósmy dzień bez papierosa). Niby wszystko fajnie pięknie ale wczoraj… o ja jebie… płuca miałem pełne… czegoś tam. Ledwo mogłem oddychać, stwierdziłem, że trzeba iść do normalnego lekarza więc zrobiłem sobie spacer 200m do przychodni celem zapisania się. Upociłem się po drodze, zziajałem, no dętka niemogąca tchu złapać. Ale… (…) autor to: PapaToma, kategoria: rzucanie palenia
2009
27.04
Dobiega koniec pierwszego tygodnia bez papierosa, jakie mam odczucia? Żadne, nic sie nie zmieniło, tzn. pewnie nie widze zmian, bo jestem chory i ogólnie boli mnie gardło i oskrzela (jeszcze) więc ciężko mi się wypowiadać na temat objawów odstawienia. Narazie wiem jedno, choroba układu oddechowego pomaga przy rzucaniu. Ciśnienie: 130/80, puls: 76. autor to: PapaToma, kategoria: nieskategoryzowane
2009
27.04
Dzięki dla Blicha za Ctrl+C, Ctrl+V. Powyższą promocję komunijną pozostawiam bez komentarza. autor to: PapaToma, kategoria: nieskategoryzowane
2009
26.04
Właśnie dostałem SMS’a o treści: ArchiwumKategorie |